Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A-Z. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A-Z. Pokaż wszystkie posty
Ć

ĆMA BAROWA to tytuł filmu z 1987 roku. W roli głównej Mickey Rourke, jeszcze piękny i młody.
Film filmem, ale nie o tym będę dziś pisać, pozwoliłam sobie zapożyczyć jedynie tytuł, który bardzo do mnie przemawia.

Jestem ćmą barową. Uwielbiam klimat kawiarni, kafejek, pubów, barów i wszelakich miejsc tego typu. Mogłabym tam spędzać połowę mojego życia - poranki z filiżanką dobrej kawy, popołudnia ze szklanką soku a wieczory z lampką wina. Relaksuje mnie kawiarniany gwar, szelest gazet, dźwięk sztućców i talerzy. Tracę poczucie czasu w tego typu miejscach.To mój mikrokosmos, moje środowisko naturalne.
(Z resztą gdyby nie to porywające "hobby", pewnie nie zaczęłabym nigdy prowadzić bloga :))



C

Bujam w obłokach. 

Żyję sobie z głową w chmurach. 

Często myślę o niebieskich migdałach. 

Nie lubię powrotów do rzeczywistości, bo trochę mnie przeraża.

Lubię obserwować niebo.

Kiedy byłam mała fascynowały mnie przeróżne kształty obłoków i to, jak szybko obraz nieba może się zmieniać.

Dlatego właśnie CHMURY.

 

B

Moje miasto, BIELSKO-BIAŁA.
Może to banalnie zabrzmi, ale czuję się z tym miejscem bardzo związana, mimo że coraz rzadziej tam bywam.

Literka "B" ma szansę wykazać się podwójnie: I ♥ BB!


Od dzisiaj aż do końca lipca, regularnie dwa razy w tygodniu, będę publikować tutaj zdjęcia przedstawiające coś, co zaczyna się na jedną z liter alfabetu (od A do Z) i w jakiś sposób jest związane z moim życiem.


Projekt fotograficzny "Od A do Z" jest pomysłem Olgi, autorki bloga Ekskribicjonizm Kontrolowany (więcej o projekcie znajdziecie TUTAJ). Moim skromnym zdaniem taki fotoalfabet to naprawdę świetna sprawa!  Z wielką radością przyłączam się do akcji.

A

Od tej litery zaczynają się imiona wielu bliskich mi osób (pierwszym pomysłem było zebranie wszystkich na jakimś placyku i "strzelenie" fotki grupowej, na szczęście szybko doszłam do wniosku, że nie jest to najlepsze rozwiązanie:)). Pomyślałam też o wszystkich miejscach, wszystkich potrawach, zespołach, filmach i książkach. Aż w końcu znalazłam to COŚ.

ALTANA. Albo raczej niewielka altanka, która kojarzy mi się z beztroskimi, pełnymi radości wakacjami. A za altaną ja, mały brzdąc z buzią pełną owoców, schowany gdzieś w krzakach malin.